• Widok ze Spicaka w str. Kotliny Kłodzkiej
  • Widok w kierunku Śnieżki, Czarna Kopa
  • Droga przez Izerską Halę
  • Rozszczepka pospolita, przelom Nysy Łużyckiej
  • Widok ze Szczelińca w str. Radkowa
  • Karkonosze ze Spicaka
  • Las, Rudawy Janowickie z Sokolika
Widok ze Spicaka w str. Kotliny Kłodzkiej1 Widok w kierunku Śnieżki, Czarna Kopa2 Droga przez Izerską Halę3 Rozszczepka pospolita, przelom Nysy Łużyckiej4 Widok ze Szczelińca w str. Radkowa5 Karkonosze ze Spicaka6 Las, Rudawy Janowickie z Sokolika7

Relacja z wycieczki na Stawy Podgórzyńskie i Sobieszowskie

Wycieczka odbyła się wie­czo­rową porą dnia 6 maja 2018 roku. Bożena Gramsz — orni­to­log z Muzeum Przyrodniczego w Jeleniej Górze popro­wa­dziła 9 uczest­ni­ków wycieczki, naj­pierw gro­blami sta­wów w Podgórzynie, potem zaś nad objęte ochroną w for­mie obszaru Natura 2000 Stawy Sobieszowskie. W Podgórzynie przed­mio­tem obser­wa­cji były kaczki nur­ku­jące (grą­życe): czer­nica i gło­wienka oraz jedyna, ale bar­dzo liczna tutaj przed­sta­wi­cielka pła­wic (kaczek pły­wa­ją­cych) — krzy­żówka. Duże wra­że­nie na uczest­ni­kach wycieczki zro­biło duże (ok. 12 osob­ni­ków) stadko żurawi, cza­pli siwej, kilku kor­mo­ra­nów i poje­dyn­cza para cza­pli bia­łej. Wśród dość licz­nie wystę­pu­ją­cej gęsi zbo­żo­wej na gro­bli jed­nego z Podgórzyńskich Stawów wypa­sała się gęsiówka egipska.

Z kolei, naj­więk­sze wra­że­nie  na sta­wach w Sobieszowie zro­bił na uczest­ni­kach wycieczki nie­sa­mo­wity głos bąka. Stwierdzono nie­stety, że po wycince przez wła­ści­ciela tych sta­wów dużych połaci trzci­no­wych popu­la­cja tego gatunku zma­lała tutaj zale­d­wie do dwóch par. Podobnie zmniej­szyła się popu­la­cja cha­rak­te­ry­stycz­nego dla szu­war trzci­niaka. Nie tak liczny jak choćby w roku ubie­głym jest tutaj trzcin­ni­czek, potrzos, per­koz dwu­czuby, podróż­ni­czek czy błot­niak sta­wowy. W ogóle nie zano­to­wano cha­rak­te­ry­stycz­nego ter­kotu per­ko­zika. Bożena nie omiesz­kała rów­nież nauczyć uczest­ni­ków wycieczki roz­po­zna­wa­nia gło­sów innych, bar­dziej już popu­lar­nych pta­ków, jak choćby zięby, kap­turki czy pier­wiosnka. Czy się udało? Nie wiem. Na pewno jed­nak wszy­scy nauczyli się roz­po­zna­wać głos kukułki, bo z odróż­nie­niem poćwier­ki­wa­nia wró­bli i mazur­ków był już pewien problem.

Podziel się: