• Widok ze Spicaka w str. Kotliny Kłodzkiej
  • Widok w kierunku Śnieżki, Czarna Kopa
  • Droga przez Izerską Halę
  • Rozszczepka pospolita, przelom Nysy Łużyckiej
  • Widok ze Szczelińca w str. Radkowa
  • Karkonosze ze Spicaka
  • Las, Rudawy Janowickie z Sokolika
Widok ze Spicaka w str. Kotliny Kłodzkiej1 Widok w kierunku Śnieżki, Czarna Kopa2 Droga przez Izerską Halę3 Rozszczepka pospolita, przelom Nysy Łużyckiej4 Widok ze Szczelińca w str. Radkowa5 Karkonosze ze Spicaka6 Las, Rudawy Janowickie z Sokolika7

ZTP

Zapraszamy na wycieczkę “Ptaki Stawów Sobieszowskich”

Zachodniosudeckie Towarzystwo Przyrodnicze ser­decz­nie zapra­sza na wycieczkę przy­rod­ni­czą “Ptaki Stawów Sobieszowskich”.

Przejdziemy się gro­blami Stawów Sobieszowskich, gdzie będziemy słu­chać i obser­wo­wać m.in. bąka, trzci­niaka, per­kozka i zapewne wiele innych gatun­ków pta­ków wód i szuwarów.

Wycieczkę popro­wa­dzi orni­to­log Marek Martini.

Termin: 19 maja (niedziela)

Zbiórka: na par­kingu przy skle­pie Biedronka w Sobieszowie o godz. 17:00

Czas trwa­nia: ok. 2 godzin

Udział w wycieczce jest bez­płatny. Uczestnicy we wła­snym zakre­sie powinni ubez­pie­czyć się od następstw nie­szczę­śli­wych wypadków.

Zapraszamy!

 

Zapraszamy na wycieczkę “Wiosna na Lasockim Grzbiecie”

Zachodniosudeckie Towarzystwo Przyrodnicze zapra­sza na pierw­szą wycieczkę tego roku

WIOSNA NA LASOCKIM GRZBIECIE”. 

Planujemy zoba­czyć bogate popu­la­cje stor­czy­ków, przede wszyst­kim kukułki bzo­wej Dactylorhiza sam­bu­cina rosną­cej w oko­li­cach Niedamirowa. Jeśli wystar­czy czasu odwie­dzimy także jawo­rzyny z bogatą popu­la­cją mie­siącz­nicy trwa­łej Lunaria redi­viva, która powinna już teraz kwitnąć.

Spotykamy się w nie­dzielę (5 maja 2019) na par­kingu przy Biedronce na Zabobrzu (ul. Jana Pawła II) o godzi­nie 10:00, skąd wła­snymi samo­cho­dami ruszymy na trasę. Planowany czas wycieczki – około 5 godzin. Wycieczka jest bez­płatna, uczest­nicy ubez­pie­czają się na wła­sną rękę. Wycieczkę popro­wa­dzi bota­nik dr Marek Malicki.

Zapraszamy!

DSC_0238

 

Wiosna z bloga mykologa– Twardnica bulwiasta

Wraz z kwit­nie­niem zawil­ców roz­wija się sze­reg grzy­bów paso­żyt­ni­czych pora­ża­ją­cych ten gatu­nek. Są to głów­nie pospo­lite grzyby mikroskopijne, deformujące pędy i liście (np. Transchelia ane­mo­nes, Ochrospora ariae, Urocystis anemones).

Wyjątkowym, grzy­bo­wym paso­ży­tem zawil­ców jest Twardnica bul­wia­sta (Dumontinia tube­rosa). Jest to grzyb, który paso­ży­tuje na ich kłą­czach. Jesienią two­rzy on pod­ziemne skle­roty, twarde, bul­wia­ste organy prze­trwal­ni­kowe o śred­nicy do 1 cm. Dopiero wio­sną wyra­stają z nich owoc­niki. Początkowo są one puchar­ko­wate, póź­niej misecz­ko­wate, a w końcu pła­skie, tar­czo­wate o śred­nicy 1–3 cm. Barwa owoc­ni­ków to różne odcie­nie brązu w zależ­no­ści od warun­ków pogo­do­wych. Charakterystyczną cechą owoc­ni­ków jest prze­cho­dze­nie w dol­nej czę­ści w gruby, kil­ku­cen­ty­me­tro­wej dłu­go­ści sznur grzybni łączący owoc­niki ze skle­rotą. Twardnica bul­wia­sta wystę­puje wszę­dzie tam, gdzie rośnie żywi­ciel – zawi­lec gajowy. Nie jest w naszym regio­nie gatun­kiem rzad­kim. Okres owoc­ni­ko­wa­nia grzyba, to okres kwit­nie­nia zawil­ców; więc trzeba ich szu­kać już teraz!

Działalność ZTP w 2018r

W ubie­głym roku 2018r Zachodniosudeckie Towarzystwo Przyrodnicze uczest­ni­czyło w kilku bada­niach nauko­wych i pro­jek­tach zwią­za­nych z pro­mo­wa­niem przy­rody naszego regionu. Organizowaliśmy rów­nież wycieczki przy­rod­ni­cze, na któ­rych można było poznać sie­dli­ska i gatunki chro­nio­nych roślin i zwie­rząt. Poniżej pre­zen­tu­jemy listę i opis naszych działań:

1. Różanecznik alpej­ski w Karkonoszach — bada­nia przy­go­to­waw­cze do resty­tu­cji i zabez­pie­cze­nia puli geno­wej gatunku

Różanecznik alpej­ski (Rhododendron fer­ru­gi­neum) to nie­wy­soki zimo­zie­lony krzew o efek­tow­nych, różo­wych kwia­tach, wystę­pu­jący w pię­trze alpej­skim i sub­al­pej­skim wyso­kich gór Europy. Pochodzenie sta­no­wi­ska róża­necz­nika alpej­skiego w Sowiej Dolinie było od dawna jedną z naj­więk­szych zaga­dek bota­nicz­nych Karkonoszy. Prace wyko­nane przez nasze Towarzystwo, w któ­rym brali udział dr Tomasz Suchan i dr hab. Michał Ronikier z Instytutu Botaniki im. W. Szafera Polskiej Akademii Nauk w Krakowie, dr hab. prof. Wojciech Pusz z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz dr Marek Malicki potwier­dziły wcze­śniej­sze wyniki. Ten inte­re­su­jący gatu­nek krzewu prze­trwał w Karkonoszach przy­naj­mniej od cza­sów epoki lodo­wej jako relikt gla­cjalny, a naj­więk­sze pokre­wień­stwo łączy go z popu­la­cjami z zachod­nich Alp.

Różanecznik alpejski

Fot. Różanecznik alpej­ski na swoim natu­ral­nym sta­no­wi­sku w Karkonoszach

 

Podczas badań skon­cen­tro­wa­li­śmy się głów­nie na nastę­pu­ją­cych działaniach:

  1. Sprawdzeniu żywot­no­ści róża­necz­nika alpej­skiego na sta­no­wi­sku w Sowiej Dolinie, a także moż­li­wo­ści repro­duk­cyj­nych (kwit­nie­nie, owo­co­wa­nie i wytwa­rza­nie nasion zdol­nych do kiełkowania).
  2. Odnalezieniu sie­dlisk odpo­wied­nich dla tego gatunku znaj­du­ją­cych się w naj­bliż­szym sąsiedz­twie popu­la­cji i wyzna­cze­niu poten­cjal­nych miejsc na sta­no­wi­ska zastępcze.
  3. Wykonaniu badań gene­tycz­nych popu­la­cji róża­necz­nika w celu okre­śle­nia szcze­gó­ło­wego pokre­wień­stwa pomię­dzy osob­ni­kami wewnątrz popu­la­cji z Karkonoszy oraz wyty­po­wa­nie osob­ni­ków do hodowli w szkółce Karkonoskiego Parku Narodowego.
  4. Wykonaniu badań gene­tycz­nych w celu próby okre­śle­nia czasu izo­la­cji popu­la­cji z Karkonoszy od reszty zasięgu oraz histo­rycz­nych zmian jej wielkości.

W wyniku naszych badań stwier­dzi­li­śmy, że popu­la­cja jest znacz­nie więk­sza niż pier­wot­nie okre­ślano, jej liczeb­ność – wynosi 68 osob­ni­ków. Wszystkie rośliny wyka­zy­wały objawy pla­mi­sto­ści liści. Z plam wyizo­lo­wano 4 gatunki grzy­bów paso­żyt­ni­czych, z czego jeden z nich — pła­skosz gala­so­waty róża­necz­nika Exobasidium rho­do­den­drii był po raz pierw­szy stwier­dzony w Polsce. Zaproponowane zostały dwa poten­cjalne miej­sca dogodne do wsie­dle­nia osob­ni­ków róża­necz­nika w przy­szło­ści na sta­no­wi­ska zastęp­cze. Znajdują się one w pobliżu ist­nie­ją­cej popu­la­cji. Badania gene­tyczne wyka­zały obec­ność czte­rech grup osob­ni­ków klo­nal­nych. Część osob­ni­ków juwe­nil­nych lub sie­wek przy­pi­sa­nych zostało do osob­ni­ków rodzi­ciel­skich. Grupa osob­ni­ków rosnąca w Sowiej Dolinie jest pozo­sta­ło­ścią bar­dzo sta­rej popu­la­cji liczą­cej około 45 tyś lat. Drastyczny spa­dek jej liczeb­no­ści w Karkonoszach nastą­pił nato­miast dużo póź­niej, już w Holocenie, ok. 6600–7000 lat temu.

 

2. Flora pię­ter leśnych Karkonoszy — inwen­ta­ry­za­cja kry­tycz­nie zagro­żo­nych gatun­ków roślin wystę­pu­ją­cych poni­żej gór­nej gra­nicy lasu w Karkonoskim Parku Narodowym

Zadanie doty­czyło inwen­ta­ry­za­cji gatun­ków roślin w pię­trach leśnych – okre­śle­nia loka­li­za­cji, liczeb­no­ści i stanu zacho­wa­nia sie­dlisk oraz ziden­ty­fi­ko­wa­nia zagro­żeń dla rzad­kich i giną­cych gatun­ków roślin pię­tra leśnego Karkonoszy. Badaniami objęto 26 gatun­ków roślin na 57 sta­no­wi­skach. Wśród nich zna­la­zły się takie gatunki jak: arnika gór­ska Arnica mon­tana, porzeczka skalna Ribes petra­eum, zanok­cica zie­lona Asplenium viri­diszdro­jek błysz­czący Montia fon­tana czy widoczna na zdję­ciu wszew­łoga gór­ska Meum atha­man­ticu

Wszewłoga górska                                                                                                                  Fot. Wszewłoga gór­ska gatu­nek cha­rak­te­ry­styczny dla nie­któ­rych łąk i polan reglo­wych w Karkonoszach

 

3. Monitoring rzad­kich i zagro­żo­nych gatun­ków roślin w Karkonoskim Parku Narodowym

Zadanie pro­wa­dzone jest cyklicz­nie przez Karkonoski Park Narodowy. Monitoringiem objęte są naj­rzad­sze i naj­bar­dziej zagro­żone gatunki Karkonoskiego Parku Narodowego, w tym wiele relik­tów gla­cjal­nych i ende­mi­tów (roślin, któ­rych jedyne sta­no­wi­ska znaj­dują się w Karkonoszach). Do tej grupy należą m.in. takie gatunki jak, dzwo­nek kar­ko­no­ski Campanula bohe­mica, przy­tu­lia sudecka Galium sude­ti­cum, skal­nica śnie­żna Saxifraga niva­lis, czy zmienka gór­ska Cryptogramma cri­spa.

W tym roku nasze Towarzystwo wyko­ny­wało bada­nia tych naj­rzad­szych gatun­ków roślin. Dzięki naszym pra­com moż­liwe było ziden­ty­fi­ko­wa­nie zagro­żeń gatun­ków. Na ich pod­sta­wie Karkonoski Park Narodowy będzie mógł w naj­bliż­szym cza­sie pod­jąć sze­reg dzia­łań ochron­nych na sta­no­wi­skach roślin (in situ), lub poza nimi, np. poprzez zakła­da­nie hodowli zacho­waw­czych (ex situ).
Zmienka górska

Fot. Zmienka gór­ska – wyso­ko­gór­ski gatu­nek paproci wystę­pu­jący w Polsce jedy­nie w Karkonoszach i Górach Izerskich

 

4. Nadzór przy­rod­ni­czy nad reali­za­cją zada­nia inwe­sty­cyj­nego pole­ga­ją­cego na wyko­na­niu prze­bu­dowy dróg i ście­żek leśnych na ścieżki rowe­rowe MTB w Karkonoszach

Zadanie zle­cone zostało przez mia­sto Jelenia Góra. Inwestycja wyko­ny­wana była na obsza­rze gminy Podgórzyn oraz miast Piechowice i Jelenia Góra. Polegała ona na budo­wie sys­temu ście­żek rowe­ro­wych  o dłu­go­ści ponad 70 km. Naszym zada­niem było doko­na­nie korekt pla­no­wa­nych tras, tak aby zmi­ni­ma­li­zo­wać ich oddzia­ły­wa­nie na chro­nione sie­dli­ska przy­rod­ni­cze oraz gatunki roślin i zwie­rząt. Ponadto na bie­żąco spraw­dza­li­śmy i kory­go­wa­li­śmy metody prac zwią­za­nych z pro­wa­dze­niem inwestycji.

cof

 Fot. Fragment kwa­śnej buczyny, przez który prze­biega pla­no­wana trasa rowerowa.

 

5. Raport przy­rod­ni­czy ze wska­za­niami mody­fi­ka­cji tras rowe­ro­wych w związku z  reali­za­cją  inwe­sty­cji: „Przebudowa dróg i ście­żek leśnych na zrów­no­wa­żone trasy rowe­rowe – sin­gle­track”, reali­zo­wa­nych w ramach pro­jektu nr RPDS.04.04.03–02-0010/17 pn.: „Budowa ście­żek rowe­ro­wych oraz tara­sów wido­ko­wych w celu kana­li­za­cji ruchu tury­stycz­nego na cen­nych przy­rod­ni­czo obsza­rach Natura 2000 w Szklarskiej Porębie

Zadanie zle­cone zostało przez mia­sto Szklarska Poręba. Polegało na spraw­dze­niu prze­biegu pla­no­wa­nych ście­żek rowe­ro­wych o dłu­go­ści ponad 30 km. Dzięki naszym dzia­ła­niom inwe­stor zgo­dził się omi­nąć miej­sca naj­cen­niej­sze przy­rod­ni­czo – głów­nie tor­fo­wi­ska i miej­sca poten­cjal­nego wystę­po­wa­nia cie­trze­wia. Ponadto wska­zy­wa­li­śmy roz­wią­za­nia tech­niczne dzięki któ­rym ogra­ni­cza­li­śmy inge­ren­cję w sie­dli­ska mokra­dłowe, np. poprzez sto­so­wa­nie kła­dek drewnianych.

cof

 Fot. Fragmenty gór­no­re­glo­wych świer­czyn, przez które pla­no­wano prze­pro­wa­dzić trasy rowe­rowe w oko­li­cach Jakuszyc.

 

6. Opracowanie opisu zawie­ra­ją­cego infor­ma­cje tek­stowe, zdję­cia, gra­fiki doty­czą­cych walo­rów przy­rod­ni­czych oraz sie­dlisk fauny i flory znaj­du­ją­cych się w oto­cze­niu toru rowe­ro­wego Pumptrack  w Jeleniej Górze– Zabobrze.

Zadanie zle­cone zostało przez mia­sto Jelenia Góra. Związane było z budową toru rowe­ro­wego „Pumptrack”, któ­rego jed­nym z głów­nych zamie­rzeń było stwo­rze­nie alter­na­tywy dla nie­kon­tro­lo­wa­nego ruchu rowe­ro­wego w pobli­skich kom­plek­sach lasów komu­nal­nych regu­lar­nie nisz­czo­nych poprzez two­rze­nie „dzi­kich tras rowe­ro­wych”. Naszym zada­niem było prze­ka­za­nie mate­ria­łów – opi­sów i foto­gra­fii do tablic edu­ka­cyj­nych oraz do mate­ria­łów pro­mo­cyj­nych miasta.

 

 7. Wycieczki przy­rod­ni­cze

Podobnie jak w każ­dym roku nasze Towarzystwo pro­wa­dziło wycieczki przy­rod­ni­cze dla chęt­nych, któ­rzy chcie­liby pogłę­bić swoją wie­dzę na temat przy­rody Sudetów Zachodnich.

  1. Wycieczka do jaskiń Połomu, pro­wa­dzący: Marian Bochynek, data: 08.04.2018
  2. Stawy pod­gó­rzyń­skie – wycieczka orni­to­lo­giczna, pro­wa­dzący: Bożena Gramsz, data: 06.05.2018,
  3. Storczyki Gór Kaczawskich, pro­wa­dzący: Marian Bochynek, data: 20.05.2018,
  4. Rudawy Janowickie – w poszu­ki­wa­niu skrzypu olbrzy­miego, pro­wa­dzący: Marek Malicki, data: 03.06.2018,
  5. Gierczyńskie Łąki – wycieczka bota­niczna, pro­wa­dzący: Katarzyna Pietrzykowska-Urban, data: 10.06.2018,
  6. Ciepłolubne murawy Pogórza Kaczawskiego i roślin­ność namu­li­skowa jeziora Słup – pro­wa­dzący: Czesław Narkiewicz, data: 17.06.2018,
  7. Jesień w Górach Kaczawskich – wycieczka bota­niczna – pro­wa­dzący: Czesław Narkiewicz, data: 09.09.2018,
  8. Barwy jesieni – wycieczka den­dro­lo­giczna po par­kach Jeleniej Góry – pro­wa­dzący: Marek Malicki, data: 21.10.2018.

Wiosna z bloga mykologa –Smardzówka czeska

W oko­li­cach Jeleniej Góry wystę­pują już grzyby smar­dzo­wate. Jako pierw­sze poja­wiły się smar­dzówki cze­skie (Verpa bohe­mica). Jej owoc­niki są typowe dla tej grupy grzy­bów, skła­dają się z trzonka i żółtobrązowego, dzwonkowatego kape­lu­sza o cha­rak­te­ry­stycz­nie pofał­do­wa­nej powierzchni. Kapelusz smar­dzówki, w odróż­nie­niu od smar­dzy, jest w dol­nej czę­ści wolny, nie przy­ro­śnięty do trzonu, po czym łatwo je odróż­nić. Smardzówka cze­ska chęt­niej rośnie w miej­scach cie­płych i nasło­necz­nio­nych, zwłasz­cza na pod­łożu wapien­nym. Częściej znaj­dziemy ją w Górach i Pogórzu Kaczawskim, ale znana jest także z Karkonoszy (Grzbiet Lasocki). Tegoroczne owoc­niki były zna­le­zione i foto­gra­fo­wane w zaro­ślach w oto­cze­niu kamie­nio­łomu w Mysłowie.

Dlaczego smar­dzówka „cze­ska”? Otóż po raz pierw­szy dla nauki naszego grzybka opi­sał Julius Vincenz von Krombholz (1782–1843), pod nazwą (Morchella bohe­mica), czyli nazwał go „patrio­tycz­nie” – smardz cze­ski. Odkrywca smar­dzówki uro­dził się w nie­wiel­kiej, cze­skiej miej­sco­wo­ści Horní Police koło Liberca. To zale­d­wie 90 km od Jeleniej Góry! Jego rodzi­cami byli miej­scowy nauczy­ciel oraz córka pie­ka­rza. W 1814 roku ukoń­czył stu­dia medyczne na Uniwersytecie w Pradze. Był wybit­nym leka­rzem i czło­wie­kiem o ogrom­nym sercu. Leczył ran­nych w kam­pa­niach napo­le­oń­skich, poma­gał bied­nym stu­den­tom, ale był przede wszyst­kim wiel­kim naukow­cem. Medyczne osią­gnię­cia Juliusa Kromholza były na tyle donio­słe, że w 1831 został rek­to­rem Uniwersytetu Karola w Pradze. Otrzymał też tytuł hono­rowe oby­wa­tel­stwo Pragi i tytuł szla­checki. Jego zmu­mi­fi­ko­wane serce po dziś dzień znaj­duje się w Klinice Chorób Wewnętrznych pra­skiego Uniwersytetu.

Jego dzia­łal­ność myko­lo­giczna to dzia­łal­ność dru­go­pla­nowa, po czę­ści hob­by­styczna, choć i tu miał wybitne osią­gnię­cia. Zajmował się tok­sycz­no­ścią grzy­bów, odkrył i opi­sał kilka nowych gatun­ków dla nauki, był auto­rem jed­nego z pierw­szych atla­sów grzy­bów w Czechach, z pięk­nymi, natu­ra­li­stycz­nymi ryci­nami, które sam nama­lo­wał. Na jego cześć utwo­rzono nowy rodzaj grzy­bów (Krombholzia)- (koź­larz), a miesz­kańcy małej cze­skiej miej­sco­wo­ści Horní Police (obec­nie zamiesz­ki­wana przez ok. 700 osób), dumni ze swo­jego daw­nego miesz­kańca, ufun­do­wali w 2011 roku tablicę i umie­ścili ją na budynku, gdzie się urodził.

Wiosna z bloga mykologa– Czareczka czarniutka

Czareczka czar­niutka (Pseudoplectania nigrella (Pers.) Fuckel) — jest gatun­kiem cha­rak­te­ry­stycz­nym dla wcze­snej wio­sny– wytwa­rza owoc­niki od lutego do kwiet­nia. Są one misecz­ko­wate, z wie­kiem roz­po­starte, czarniawe, o śred­nicy do 2–3 cm. Grzyb wystę­puje naj­czę­ściej w wil­got­nych borach świer­ko­wych, zwy­kle na brze­gach lasu i na pobo­czach leśnych dróg. Zazwyczaj rośnie w sku­pie­niach, do kilku zro­śnię­tych ze sobą misecz­ko­wa­tych owoc­ni­ków, rza­dziej poje­dyn­czo. Łatwiej go zauwa­żyć w wil­gotną pogodę ze względu na błysz­czącą, wewnętrzną powierzch­nię owoc­ni­ków. Jest gatun­kiem dość rzad­kim, wystę­puje głów­nie na obsza­rach gór­skich, także w Sudetach Zachodnich, ale ze względu na barwę owoc­ni­ków bywa z pew­no­ścią przeoczany.

Niestety, o tej samej porze wystę­pują gatunki podobne, np. opisana nie­dawno z Czech Pseudoplectania ligni­cola, którą można odróż­nić od cza­reczki czar­niut­kiej tylko po cechach mikro­sko­po­wych. Jej owoc­niki wyra­stają na drew­nie iglastym, w Polsce nie była dotych­czas wyróżniana.

Z owoc­ni­ków cza­reczki czar­niut­kiej wyizo­lo­wano nie­dawno pep­tyd o bar­dzo sil­nym dzia­ła­niu anty­bak­te­ryj­nym, nad któ­rym pro­wa­dzone są bada­nia przez firmą far­ma­ceu­tyczną Novozymes. Kto wie, jaką rolę ode­gra nasz grzy­bek w przy­szłej medycynie.

Wiosna z bloga mykologa– Orzechówka mączysta

Wiosną warto przyj­rzeć się gałąz­kom świeżo obumar­łych, ale jesz­cze sto­ją­cych lesz­czyn i olch. Na nich spo­tkać można owoc­niki wcze­sno­wio­sen­nego grzybka – Orzechówki mączy­stej (Encoelia fur­fu­ra­cea). Właściwie owoc­niki roz­wi­jają się już zimą wysta­jąc spod spę­ka­nej kory w postaci gru­bych, cyna­mo­nowo zabar­wio­nych kul. Są one sku­pione zwy­kle w pęczki i mają cha­rak­te­ry­styczną, grubo otrębiasto-łuseczkowatą powierzch­nię. W miarę roz­woju owoc­niki roz­chy­lają się gwiazd­ko­wato, uka­zu­jąc gładką, zarod­ni­ko­no­śną powierzch­nię. Dojrzewają wła­śnie teraz, w marcu. Orzechówka mączy­sta jest grzy­bem łatwym do zauwa­że­nia. Pojedyncze, doj­rzałe owoc­niki osią­gają do 1,5 cm śred­nicy, a ich sku­pie­nia do kilku cm. Gdzie je można spo­tkać? Tam, gdzie rosną lesz­czyny i olchy, czyli wszę­dzie.

 

Wiosna z bloga mykologa– Baziówka szyszkowata

Już od lutego, zaraz po roz­to­pach, w lasach świer­ko­wych obser­wo­wać można wcze­sno­wio­sen­nego wor­kowca – Baziówką szysz­ko­watą  (Piceomphale bul­ga­rio­ides), poda­waną rów­nież pod łaciń­ską nazwą (Rutstroemia bul­ga­rio­ides). Jest to gatu­nek gór­ski, wystę­puje naj­czę­ściej powy­żej 700 m. n.p.m., choć znane są także sta­no­wi­ska niżowe np. okolice Poznania. Bardzo inte­re­su­jąca jest bio­lo­gia tego gatunku. Występuje wyłącz­nie na szysz­kach świerka, nie infe­kuje szy­szek innych gatun­ków drzew. O tej porze roku nie ma innych, podob­nych gatun­ków, dla­tego grzybka łatwo jest ziden­ty­fi­ko­wać w terenie. W Polsce jest gatun­kiem rzad­kim, pierw­sze sta­no­wi­ska opu­bli­ko­wano dopiero w latach 80 –tych ubie­głego stu­le­cia; stwier­dzono go na Babiej Górze, w Gorcach i Tatrach. Z Sudetów, jak dotąd, brak jest danych literaturowych, choć gatu­nek wydaje się być czę­sty, a może nawet pospo­lity, przy­naj­mniej w regio­nie karkonosko-izerskim.

Najlepiej szu­kać owoc­ni­ków baziówki szysz­ko­wa­tej w miej­scach wil­got­nych, np. na wyle­ży­skach po sto­pio­nym śniegu, w doli­nach poto­ków i innych zagłę­bie­niach terenu, i im wyżej (n.p.m.), tym łatwiej je zna­leźć ;-) . Powodzenia!

Wasz myko­log Czesiu

Wiosna z bloga mykologa– Szczeciniak jaworowy

Szczeciniak jawo­rowy (Hymenochaete car­pa­tica) przez bar­dzo wiele lat nie był znany euro­pej­skim myko­lo­gom. „Ukrywał się” aż do 1930 roku, kiedy to cze­ski myko­log – Albert Pilát opi­sał go z mate­ria­łów kar­pac­kich (stąd nazwa łaciń­ska) jako nowy dla nauki. Przez dal­szych 60 lat (!) i nikt o tym gatunku nie pisał, nie było go w opra­co­wa­niach myko­lo­gicz­nych, był zupeł­nie zapomniany. Dopiero w 1988 roku, opi­sa­nym przed laty grzyb­kiem, zain­te­re­so­wali się dwaj szwaj­car­scy bada­cze, Antonio Baici i Jean-Claude Léger, któ­rzy odkryli wiele sta­no­wisk tego gatunku w szwaj­car­skich Alpach. Kilka lat póź­niej prace o szcze­ci­niaku jawo­ro­wym publi­ko­wali już myko­lo­dzy austriaccy, czescy, sło­waccy i nie­mieccy. W Polsce po raz pierw­szy sta­no­wi­ska tego grzyba odszu­kał prof. Andrzej Chlebicki, głów­nie w Sudetach Wschodnich, i opu­bli­ko­wał je w Acta Mycologica w 2003 roku. Dlaczego owoc­niki grzybka nie były obser­wo­wane przez tyle lat?. Otóż wystę­pują one tylko na korze, tylko jawo­rów i tylko na jej wewnętrz­nej stro­nie. Żeby dostrzec owoc­niki, trzeba z pnia jaworu odłu­pać kawa­łek kory! Są one resu­pi­no­wate (pła­sko przy­le­gają do pod­łoża), mają barwę w róż­nych odcie­niach brązu, dla­tego mogą się nie­kiedy zle­wać z barwą kory. Takie wystę­po­wa­nie owoc­ni­ków jest u grzy­bów wyjąt­kowe. Szczeciniak jawo­rowy nie został zna­le­ziony na korze innych gatun­ków drzew, nie­znany jest także inny gatu­nek grzyba, o tak nie­ty­po­wej bio­lo­gii two­rze­nia owocników. Owocniki szcze­ci­niaka jawo­ro­wego można obser­wo­wać przez cały rok, także teraz, w marcu. W Sudetach Zachodnich zna­la­złem cztery sta­no­wi­ska (Karkonosze, Kotlina Jeleniogórska) bez spe­cjal­nych poszu­ki­wań. Czy jest on u nas pospo­lity, jak wysoko sięga w Karkonoszach? – jesz­cze nie wiemy. Gdyby ktoś chciał poszu­kać nowych sta­no­wisk, a foto­gra­fie nie wystar­czały do iden­ty­fi­ka­cji, to może odwie­dzić Sobieszów. Tam, na skwerku z figurą Kunegundy rośnie jawor, który pod korą ukrywa naszego grzybka. Jawor łatwo jest odszu­kać, bo jest tylko jeden ;-) . I pro­szę go nie obłu­pić cał­ko­wi­cie, do zna­le­zie­nia owoc­ni­ków powinny wystar­czyć 1–2 płaty kory ;-)

Wasz myko­log Czesiu

Wiosna z bloga mykologa — Czarka austriacka

Wiosna nad­cho­dzi a wraz z nią budzą się do życia obiekty naszych obser­wa­cji. Nasz kolega Czesiu Narkiewicz — pasjo­nat grzy­bów już działa w tere­nie i mel­duje o nowo­ściach myko­lo­gicz­nych, które poja­wiają się w lesie. Te naj­bar­dziej cha­rak­te­ry­styczne, naj­cie­kaw­sze  i łatwe do zaob­ser­wo­wa­nia będziemy pre­zen­to­wać na stro­nie ZTP. Mamy nadzieję, że zachęci to Państwa do wędró­wek po lesie. Na zbiór praw­dziw­ków musimy jesz­cze pocze­kać, ale foto­grzy­bo­bra­nie innych gatun­ków możemy zacząć już dziś!

3 marca 2019

W lasach można już spo­tkać owoc­niki czarki austriac­kiej (Sarcoscypha austriaca). Występują one na pniach lub gałąz­kach drzew liścia­stych mniej lub bar­dziej zagrze­ba­nych w ziemi. W naszym regio­nie spo­ty­ka­łem ten gatu­nek na wierz­bie iwie, olszy i buku, naj­czę­ściej w zbio­ro­wi­skach lasów łęgowych. Na gałąz­kach buko­wych można obser­wo­wać czarkę austriacką  np. w Dolinie Ochotnicy w Górach Kaczawskich. Prezentowane foto­gra­fie z tego roku (03.03.2019) pocho­dzą z lasu łęgowego w doli­nie potoku mię­dzy Maciejową a Komarnem (po lewej stro­nie drogi w kie­runku Komarna). Do nie­dawna (2014r.) czarka austriacka była gatun­kiem chro­nio­nym. Obecnie można pozy­ski­wać jej owoc­niki, jest sto­so­wana m. in. do  ozdabiania sałatek.

Czarka austriacka ma dwa bar­dzo podobne sobo­wtóry: w miarę czę­stą w Polsce -czarkę szkar­łatną (Sarcoscypha coc­ci­nea) i bar­dzo rzadką czarką juraj­ską (Sarcoscypha jurana)- obie dotych­czas nie były stwier­dzone w Sudetach Zachodnich. Czarka juraj­ska, jako jedyna czarka, jest obec­nie gatun­kiem obję­tym ochroną. To rzadki grzyb na całym obsza­rze występowania, preferuje gałę­zie lipy oraz pod­łoże wapienne. Czarka szkar­łatna ma podobne wyma­ga­nia sie­dli­skowe jak czarka austriacka. W lite­ra­tu­rze czę­ściej poda­wana jest z pół­noc­nych regio­nów Polski. Aby dokład­nie okre­ślić gatu­nek czarki nie­zbędne jest bada­nie mikroskopowe. W tym celu należy zebrać i zasu­szyć przy­naj­mniej kawa­łek doj­rza­łego owoc­nika (naj­le­piej naj­star­szego) i w miarę moż­li­wo­ści ziden­ty­fi­ko­wać gatu­nek drzewa żywi­ciela. Inaczej pozo­staje nam iden­ty­fi­ka­cja tylko do rodzaju.

Czarki będą owoc­ni­ko­wać jesz­cze długo. Na dnie kamie­nio­łomu na górze Miłek znaj­do­wa­łem je w latach ubie­głych jesz­cze na początku maja.

Pozdrawiam! — Wasz myko­log Czesiu